„Pewnego razu” zamieni się w „Maleficent” po „Frozen”

Once Upon Timewill Take Onmaleficentafterfrozen

Od wyczekiwanego czwartego sezonu „Once Upon A Time”, w którym występują postacie z „Krainy lodu”, dzielą nas jeszcze tygodnie, ale już przenosimy się na zimę – lub w tym przypadku na zimę. Tak czy inaczej, gdy „Once” powraca na druga połowa czwartego sezonu, TEN potwierdził, że skupi się na leadzie z tego inny wielki film Disneya z zeszłego roku: „Maleficent”, opowieść na żywo prowadzona przez Angelinę Jolie.

Oczywiście jest całkiem możliwe, że „Once” będzie trzymał się punktu widzenia „Śpiącej królewny” z historii Maleficent, ale wątpimy w to. Po pierwsze, ponieważ serialowa wersja Księżniczki Aurory jest już zamężna i jest w ciąży, więc jej niefortunny incydent z wielką złą czarownicą już się wydarzył. Również Maleficent (Kristin Bauer van Straten z „True Blood”) również pojawiła się w serialu, a jej dotychczasowa historia miała znacznie więcej wspólnego z tajemniczą przeszłością dotyczącą Złej Królowej Reginy, która wydarzyła się na długo przed Aurora kiedykolwiek pojawiła się na obrazie.



ABC

To wszystko nasuwa pytanie – czy „Pewnego razu” zapożyczy z filmu „Maleficent” zamiast klasycznego filmu Disneya „Śpiąca królewna”? Mam nadzieję, że tak.

Jedna z najciekawszych (i przerażających) części filmu „Maleficent” dotyczyła króla Stefana, ojca Aurory, który był niegdyś miłością życia Maleficent. Oszukał ją i spalił jej skrzydła w scenie, którą wielu postrzegało jako metaforę gwałtu, i ten wersja przeszłości – mroczna, niejednoznaczna wersja opowieści, która pokazuje inną stronę historii złoczyńcy – byłaby o wiele bardziej interesująca i znacznie bardziej na uliczce OUAT, niż tylko klasyczne powtórzenie „Śpiącej królewny”.



Przedstawienie Stefana – bardzo znanego z Disneya, klasycznie wyglądającego bohatera – jako prawdziwego złoczyńcy tej opowieści może być potencjalnie świetnym posunięciem dla „Raz”, ponieważ pokazałoby to milionom dzieci, które oglądają serial, że nie każdy zły ma spiczaste rogi i laskę z dużą okrągłą kulą na czubku. A nawet jeśli tak, to czasami mają bardzo, bardzo dobry powód, by się zepsuć.

Jak myślisz, fani „Once”? Czy serial powinien wcielić się w fabułę Stefana z filmu „Maleficent”?