Przepraszam, Internet, ale Ezra Miller jest w rzeczywistości idealny do Flasha

Sorry Internet Ezra Miller Is Actually Perfect

Odkąd ogłoszono, że Ezra Miller zagra Barry'ego Allena w solowym filmie „Flash”, internet został podzielony. Z jednej strony to ekscytujące, że DC Comics i Warner Bros. wreszcie dają szkarłatnemu speedsterowi jego własny film. Ale nie każdy fan był zainteresowany obsadzeniem 23-latka jako Barry'ego Allena - patrzymy na ciebie, Stephen amell - zwłaszcza gdy czarujący Grant Gustin rozświetla srebrny ekran jako speedster w chwalonym przez krytyków serialu CW „Flash”.

Ale mówimy o Speed ​​Force. Jeśli jakakolwiek własność superbohatera jest dojrzała zarówno do adaptacji na mały ekran, jak i na duży ekran, jest to Flash.





– Daj spokój, jesteśmy Flashem, to równoległe wszechświaty. Grant Gustin to Flash, a ja to Flash. Nie widzisz? Młynarz powiedział MTV News w lipcu. „To horyzont zdarzeń. Przekroczyliśmy to, kochanie! Grant i ja odpoczywamy. Będziemy mieć wyścig, to będzie zajebiste. Jak kiedyś Jay Garrick i Barry Allen. (Wskazuje na odniesienie do komiksu, Miller.)

Polaryzacyjna obsada Millera to kolejny element rozrastającej się układanki Ligi Sprawiedliwości Warner Bros. i DC Comics. Najprawdopodobniej dołączy do Henry Cavill (Superman), Ben Affleck (Batman), Gal Gadot (Wonder Woman) i Jason Momoa (Aquaman) na dużym ekranie w 2017 roku w „Lidze Sprawiedliwości: Część pierwsza”. Chociaż Miller może wydawać się niektórym nowicjuszem, 23-latek ma w swoim CV wiele imponujących osiągnięć.



Młody aktor zaimponował zarówno krytykom, jak i widzom swoją niepokojącą rolą w thrillerze z 2011 roku „Musimy porozmawiać o Kevinie”, aw 2012 roku Miller pokazał swoją ekscentryczną stronę jako wesoły-nastolatek Patrick w adaptacji „Korzyści z bycia Wallflower”. Ostatnio zadebiutował swoimi komediowymi kotletami w „Trainwreck” Amy Schumer, kradnąc film jednym bardzo niezręczny -- i bardzo nielegalna -- scena seksu.

Na pewno jest utalentowany. Ale co najważniejsze, jest zabawny, nawet dziwnie czarujący! (Bardzo dziwnie uroczy.) Barry Allen jest jednym z najbardziej optymistycznych i pracowitych bohaterów DC Comics. Jest trochę bardziej dziwaczny niż większość, a Miller jest bez wątpienia najlepszym człowiekiem do tego zadania. Dlatego:

  1. Jego humor. Obrazy Getty

    OK, więc Miller ma niecodzienne, dziwaczne poczucie humoru, ale wiesz co? Podobnie Barry Allen. Jest niezręczny – i to jest idealne! Miller jest pod tym względem trochę outsiderem, podobnie jak jego szybki odpowiednik na ekranie. Jeśli „The Flash” chce odnieść sukces, musi wykorzystać nieodłączny humor i charyzmę Millera. To jego najbardziej ujmująca cecha. Kiedy Chris Miller i Phil Lord („The LEGO Movie”) zostali zatrudnieni do napisz leczenie w przypadku filmu wyglądało na to, że Warner Bros. i DC Comics zmierzają w tym kierunku. Mam nadzieję, że film ma ten sam humor i serce, które sprawiły, że program telewizyjny odniósł taki sukces.



  2. Uwielbia komiksy.

    Jego nowa rola zapewniła mu doskonałą okazję do oddania się swojej nerdowej stronie. „Byłem komikiem, ale wchodzę tak mocno, jak to tylko możliwe, bo mam poważną wymówkę”, powiedział MTV. „Mam ostateczną licencję na to, żeby cały czas tak mocno frajerować!”

    Po pierwsze, brzmi to jak nasze wymarzone życie. Po drugie, dowodzi, że Miller odrabia pracę domową, i to bardzo dobrze. Zna materiał źródłowy, a co najważniejsze, co to oznacza dla brzmienia i charakterystyki. Poza tym całkowicie rozumie fizykę. To musi się na coś liczyć! To trochę skomplikowane s--t.

  3. Jest niekonwencjonalny.

    Miller nie wygląda jak żaden z dzisiejszych superbohaterów na dużym ekranie. Nie jest tak mocny jak Henry Cavill, Chris Hemsworth i Chris Evans. Nie jest też przystojny jak Mark Ruffalo. Jest chudy. Jest trochę chudy. Jest androgyniczny. On identyfikuje się jako queer. Jest szczęśliwie inny niż norma i szczerze, jesteśmy tu po to.